Pelagia Dąbrowska
(9 września 1843 Dubienka – 11 lutego 1909 Kraków)
nauczycielka
rodzina
szlachta herbowa
córka Michała Zgliczyńskiego herbu Pobóg, dziedzica wsi Policzyzna, i Pelagii z Piotrowskich
Pelagia Dąbrowska (1843-1909), źródło: Maria Bruchnalska, Ciche bohaterki. Udział kobiet w powstaniu styczniowym, Miejsce Piastowe 1933
1862 – zaręczyli się z Jarosławem Dąbrowskim
5 kwietnia 1864 roku, w sali sądu wojennego w X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, poślubiła Jarosława Dąbrowskiego, ale zapisu dokonano w kościele św. Krzyża w Warszawie
dzieci: Piotr Sławomir (1866-1920), Wacław, Bolesław (zmarł przypuszczalnie jako dziecko), Jarosław
biogram
Dorastała na wsi, w Skomorochach. Po przedwczesnej śmierci rodziców przeniosła się do Warszawy i zamieszkała u sióstr swojej matki – Ignacji, Walerii i Stefanii Piotrowskich – przy Placu Saskim. Uczestniczyła w patriotycznych manifestacjach organizowanych po warszawskich masakrach, a także współtworzyła manifestację jedności z okazji rocznicy unii horodelskiej. Podczas nauki w pensji Teresy Brzezińskiej namówiła koleżanki, by na egzaminy przyszły w żałobnych sukniach zamiast szkolnych mundurków, chcąc w ten sposób okazać solidarność z ofiarami wydarzeń w Warszawie. Gest nie zaszkodził jej w ocenach – zdała egzamin nauczycielski i ukończyła szkołę.
Ciotki prowadziły salon, w którym spotykali się ludzie związani z przygotowaniami do powstania. Na jednym z przyjęć Pelagia poznała Jarosława Dąbrowskiego i została jego łączniczką. Aby mógł swobodnie pojawiać się w domu będącym miejscem spotkań konspiratorów, przedstawiał się jako jej krewny (co zresztą było prawdą). Z czasem Jarosław i Pelagia zaczęli udawać narzeczeństwo, lecz szybko połączyło ich prawdziwe uczucie. Dąbrowski stał się dla Zgliczyńskiej mentorem – to od niego uczyła się zasad i praktyki działalności konspiracyjnej. Kiedy Dąbrowski trafił do aresztu, Pelagia regularnie odwiedzała go w więzieniu. Umożliwiła to zgoda życzliwego mu generała, księcia Dawida O. Bebutowa. Z czasem Pelagia zdobyła także wsparcie żony pułkownika Gustawa Bergmanna, której matka była spokrewniona z Jarosławem Dąbrowskim. Dzięki znajomości z policmajstrem miała dostęp do informacji o przebiegu sprawy narzeczonego, a korzystając z gadatliwości Bergmanna, ostrzegała konspiratorów zagrożonych rewizją lub zatrzymaniem.
Wraz z ciotkami przemycała z więzienia polecenia Dąbrowskiego – krótkie karteczki przekazywane podczas widzeń – i pełniła rolę łączniczki między nim a Komitetem Centralnym Narodowym, Komitetem Wojskowym Oficerów Polaków i Rosjan, a później także powstańczym Rządem Narodowym. Dostarczała więźniom rewolwery oraz narzędzia potrzebne do przygotowania ucieczki. Z czasem Dąbrowscy opracowali własny system szyfrów: Jarosław dziurkował litery w książkach przynoszonych przez Pelagię, a liczba sztuk bielizny oddawanych jej do prania wskazywała numer strony, na której ukryta była wiadomość.
Zgliczyńska działała również w kobiecej siatce konspiracyjnej, tzw. „piątkach”, które opiekowały się więźniami politycznymi i ich rodzinami, wspierały zesłańców na Syberię pieniędzmi i odzieżą, pomagały w uzyskiwaniu widzeń oraz w innych sprawach organizacyjnych. Za pośrednictwem narzeczonego nawiązała też kontakt z tajną organizacją rosyjskich oficerów stacjonujących w Królestwie Polskim. Współuczestniczyła w przygotowaniu ucieczki Andrija Potebni po jego zamachu na namiestnika Aleksandra Lüdersa, przeprowadzonym w odwecie za brutalne traktowanie zatrzymanych konspiratorów, i ukrywała zamachowca w swoim mieszkaniu.
Dąbrowskiemu nie powiodła się próba zorganizowania ucieczki więźniów z Cytadeli. Został zdekonspirowany i tylko cudem ocalał. Na dwa dni przed egzekucją Pelagii pozwolono jej poślubić skazańca, a zawarcie małżeństwa przyczyniło się do zamiany kary śmierci na katorgę.
Wkrótce potem Pelagię aresztowano na podstawie zeznań gospodyni, u której wynajmowała lokum. Kobieta – wcześniej sama zatrzymana – poinformowała śledczych, że Dąbrowska ukrywa w sofie dokumenty, druki rewolucyjne oraz broń. Uprzedzając rewizję, Pelagia zamknęła się w pokoju, spaliła kompromitujące papiery, a rewolwery wywiozła i przekazała powstańcom. Mimo to po dwóch tygodniach została zatrzymana i osadzona na sześć tygodni na Pawiaku, a następnie przeniesiona do X Pawilonu Cytadeli. W więzieniu dwukrotnie spotkała się z mężem, który zdradził jej swój plan ucieczki z Syberii. Zgliczyńską początkowo planowano zesłać do guberni archangielskiej, jednak ostatecznie skierowano ją do Ardatowa w guberni niżnonowogrodzkiej, gdzie od kilku miesięcy przebywały jej ciotki. Na zesłaniu czas wypełniała pracą, lekturą i wzajemnymi odwiedzinami. Tymczasem Dąbrowski zbiegł z katorgi. Przebywając w Petersburgu, utrzymywał z żoną kontakt korespondencyjny za pośrednictwem Paryża, a następnie pomógł jej wydostać się z Ardatowa. Pelagia, przebrana za niemiecką kolonistkę – co tłumaczyło jej słabą znajomość rosyjskiego – uciekła w towarzystwie Włodzimierza Ozierowa, rosyjskiego rewolucjonisty zaprzyjaźnionego z Polakami, w tym z Dąbrowskim. Małżonkowie przedostali się przez Petersburg, Kronsztad i Kopenhagę do Sztokholmu. W trakcie podróży Pelagia posługiwała się nazwiskiem Paulina Durand. Dąbrowski celowo podsycał pogłoski o jej ucieczce, publikując listy w prasie, by zmylić śledczych i uchronić rosyjskich przyjaciół. Następnie przez Kilonię, Hamburg, Berlin, Drezno i Genewę dotarli do Paryża, gdzie zamieszkali w wynajętym mieszkaniu przy rue Fosses St.-Jacques 20.
Aktywnie uczestniczyła w wydarzeniach Komuny Paryskiej, jednak Dąbrowski odesłał ją pociągiem Czerwonego Krzyża do Londynu. Wyjechała z dwoma synami – Piotrem i Wacławem – będąc w ciąży z trzecim dzieckiem, Jarosławem. Zabrała też 300 tysięcy franków, które Komuna przekazała Dąbrowskiemu jako zabezpieczenie bytu dla żony i dzieci. Zaledwie tydzień później Dąbrowski poległ. Wdowie opiekę okazał szwagier, Teofil Dąbrowski. Nie skorzystała jednak z propozycji zbiórki pieniędzy, zaproponowanej przez Międzynarodówkę. Kiedy krytykowano jej męża za udział w Komunie i podejmowane wówczas decyzje, publicznie stawała w obronie jego dobrego imienia. Z Londynu wyjechała w towarzystwie kuzyna Karola Świdzińskiego. W Dreźnie zatrzymała się u stryja męża, Piotra Falkenhagena-Zaleskiego, który wsparł ją finansowo i przekazał środki na utrzymanie synów. Niewykluczone, że właśnie wtedy Piotr i Maria Falkenhagen-Zalescy przejęli opiekę nad dwoma najstarszymi chłopcami. Następnie udała się do Jasła, gdzie pracowała jako nauczycielka języka francuskiego i – jak podaje Jerzy Zdrada – była osobą powszechnie znaną oraz darzoną szacunkiem. Do wyjazdu skłoniły ją trudności w relacjach z Falkenhagen-Zaleskimi, zwłaszcza z Piotrem, który nie chciał, by synowie Dąbrowskich pielęgnowali pamięć o ojcu-rewolucjoniście. Maria Falkenhagen-Zaleska, silnie przywiązana do chłopców, utrudniała matce kontakt z dziećmi.
Później przeniosła się do Krakowa i zamieszkała z Falkenhagen-Zaleskimi, którzy osiedlili się tam na stałe. To oni wprowadzili Dąbrowską w krąg miejscowych konserwatystów. W Krakowie utrzymywała się z nauczania języka francuskiego. Najpierw pracowała w szkole felicjanek przy kościele św. Andrzeja, a później w kilku prywatnych szkołach i pensjach, m.in. u Serwatowskiej oraz Karoliny Krynickiej. Została także ochmistrzynią w otwartym przy ul. Wolskiej gimnazjum żeńskim, gdzie jednocześnie prowadziła lekcje francuskiego – choć niekiedy wspomina się ją jedynie w roli gospodyni szkoły.
Zrezygnowała z tej posady z powodu sporu o zasady religijnego wychowania uczennic: jako konserwatystka (podobnie jak Trzaskowski) pozostawała w opozycji do liberalnego środowiska skupionego wokół Odona Bujwida. Następnie podjęła pracę w żeńskim gimnazjum im. Królowej Jadwigi, mieszczącym się w Pałacu Spiskim przy Rynku Głównym 34. Tam również uczyła i pełniła funkcję ochmistrzyni, a jednocześnie mieszkała na piętrze budynku, podczas gdy szkoła działała na parterze. W ostatnich latach życia została dyrektorką tej placówki. Przyjaźniła się z Heleną Modrzejewską i działała w licznych krakowskich stowarzyszeniach.
Została pochowana na cmentarzu Rakowickim (pierwotnie w kwaterze D, od 1911 roku w pasie 40, rząd zachodni, miejsce po lewej Bogdanowicza).
wybrane prace
Spisała pamiętnik z czasów powstania styczniowego, zesłania i emigracji, którego narracja urywa się na roku 1865
kalendarium
1861 - brała udział w manifestacjach patriotycznych po masakrach w Warszawie
1862 VIII 14 - Dąbrowski został aresztowany
1864 IV – aresztowana, więziona w Pawiaku
1864 V – uwięziona w X Pawilonie Cytadeli
1864 VI – trafiła na zesłanie do Ardatowa
1865 V – Dąbrowski pomógł jej wydostać się z Ardatowa
1865 VIII – wraz z małżonkiem dotarli do Paryża
1871 V – z początkiem maja wraz z synami wyjechała pociągiem Czerwonego Krzyża do Londynu
1872 X – w połowie października wyjechała z Londynu do Drezna
~1873 - pojechała do Jasła
1880 – przeprowadziła się do Krakowa
1902 – przeniosła się gimnazjum w Pałacu Spiskim
1974 X 27 - w Teatrze Polskiego Radia miała miejsce premiera przedstawienia W burzy Władysława Terleckiego. Rolę Pelagii Zgliczyńskiej zagrała Maria Ciesielska.
1975 - powstał film Jarosław Dąbrowski (reż. Bohdan Poręba). W roli Pelagii wystąpiła Małgorzata Potocka, wyróżniona Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego.
źródła:
Maria Bruchnalska, Ciche bohaterki. Udział kobiet w powstaniu styczniowym, Miejsce Piastowe 1933
Maria Złotorzycka, Dąbrowska Pelagia, Władysław Konopczyński (red.), „Polski Słownik Biograficzny”, t. 4, 1938
Ewa Gaczoł, CD Kraków na starej fotografii 1846-1918, Kraków 2010
Wojciech Cedro, Syberia w życiu polskich kobiet w XIX wieku. Praca doktorska napisana pod kierunkiem dr hab. Lidii Michalskiej-Brachy, prof. UJK, Kielce 2020
