Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Joachim Pacanowski

zwany Nosek

XVII wiek

bankier

Według Bałabana Historia Żydów w Krakowie:

           Pacanowski prowadzi rozległe interesy bankierskie, pożycza pieniądze na swe nieruchomości i zastawy i rozpożycza je na wyższy procent wysokim dostojnikom państwa. Jednym z jego dłużników jest Seweryn Morsztyn, który mu jest winien na kilka skryptów 22 700 zł. Wśród wierzycieli Pacanowskiego spotykamy rajcę krakowskiego Franciszka Maderniego, u którego pożyczył na podkład diamentów 12 000 zł na 13% rocznie. Te diamenty nie były własnością Pacanowskiego, lecz były u niego również zlombardowane. Gdy tedy umarł Maderni, przeraził się Pacanowski bardzo i pospieszył do jego spadkobiercy, księdza Karola Maderniego, by klejnoty jak najprędzej wykupić. Ks. Maderni zwlekał, zasłaniając się brakiem czasu i orientacji w interesach stryja, a tymczasem dał przetłumaczyć na język polski księgi handlowe tejże firmy, klejnoty oddał do rąk kupca krakowskiego Lorenza, a sam wyjechał do Włoch. Pacanowski, widząc co tu się święci, pozwał ks. Maderniego do Grodu, skąd sprawa przeszła do Assesorji, gdzie ku zdziwieniu wszystkich świadczył przeciw niemu Salomon Ventura, Żyd włoski, zamieszkały w Krakowie. Zagadka ta została rozwiązana, gdy Ventura niebezpiecznie zachorował i „in articulo mortis” zeznał wobec syndyka kahalnego Mojżesza Rusinka i instygatora grodzkiego Marcina Rudnickiego, że „mnie namówił X Maderni sukcesor nieboszczykowski, aby ja zeznał świadectwo fałszywe przeciwko Pacanowskiemu, mówiąc mi te słowa: „Ventura! Kiedy ja będę potrzebował od was świadectw przeciwko Pacanowskiemu, to wy je dajcie. A ja wam powinien będę wydać wasz fant, który jest w 500 zł u nieboszczyka pana Maderniego przez was zastawiony; jednak nie będziecie przysięgać na to co zeznacie. I pan Lorenz tak się deklarował, że cokolwiek wam ksiądz przyobiecał, to wam się dosyć stanie”. A ja obiecał i zeznawał.

            Ventura wyzdrowiał i w bóżnicy powtórzył pod przysięgą swe pierwotne zeznanie z którego sporządzono protokół i per oblatam włączono do aktów sądowych. Sprawa ta narobiła w Assesorji wiele hałasu; sąd polecił Magistratowi krakowskiemu, by natychmiast odebrał zastawy u Lorenza i przeprowadził ponownie surowe śledztwo. Magistrat atoli – którego Lorenz był członkiem – odwrócił porządek dekretu i najpierw prowadził długotrwałe dochodzenie, nie zabezpieczywszy wpierw klejnotów.

           Po śmierci Pacanowskiego obejmuje jego interesy i procesy zięć jego Marek.

 1675 VI 10 – Jan III Sobieski mianuje go swym serwitorem

1676 – Krzysztof Kranz pozwał kampanię handlową złożoną z Mojżesza Izakowicza, Dobruchny Feiwlowicza, Mojżesza Kaufmana, Joachima Pacanowskiego i Michała Landau o zapłatę dwóch membranów na 2 800 i 1 000 zł